OLIWIA I KRZYSIU
Od pierwszej wymienionej wiadomości z tą dwójką, wiedziałam że "kliknęło". Sesję narzeczeńską postanowiliśmy wykonać w sielankowym klimacie, na terenie starej leśniczówki. Nie mogliśmy wybrać lepiej, gdyż Krzysiu jako naczelny ogniskowy gitarzysta wstrzelił się w temat idealnie. Pomogło to stworzyć nam kadry rodem z "Star is Born".
Z niecierpliwością czekam na wrzesień 2024 i ślub tej dwójki 🤍